Sza-sza, szuru-buru, sza Cz-cz, jeszcze raz Żwir-żwir, szumi kurz Pstryk — i nie ma nas Sza-sza, szuru-buru, sza Cz-cz, jeszcze raz Żwir-żwir, szumi kurz Pstryk — i nie ma nas W szafie szepcze czyjś szalik szura, chrz...
#Egzystencjalne
234 utworów z tym tagiem
Czy mam się bać własnej śmierci, ojcze? Czy jednak mam się cieszyć, że swoje życie skończę? Większość mówi, że śmierć jest straszna, Że powinnam bać się jej jak diabła. Jednak ja nie wiem czy się boje, Bo gdzieś w g...
Ten fragment jest dość współcześnie trudny Ale zupełnie nie nudny Są tu opisani pierwsi ludzie Których sumienia kształtowały się w wielkim trudzie Współcześnie kazirodztwo jest zakazane I z możliwości małżeńskich wymazan...
Poprawki i kontynuacja prac nad tekstem wiersza; data: 30 – (Lipiec) – 2026 – Roku Boskiej Tradycji; Kultury Polskiej. Sen fikcji istnienia, sekund czarnych diamentów; spadających do cienia… Minął sen; płynął roztańczeniem,...
Z marzeń, planów nic nie wyszło Determinizm je pogrzebał Ludzie naiwnie uwierzyli Że są wybrańcami nieba. Muszą znaleźć swą ofiarę Żeby móc ją męczyć i dręczyć Żeby patrzeć z pogardą I żeby poczuć się lepiej. Zniechęco...
Skąd mam wiedzieć jak żyć? Szkoły szczęścia nie skończyłem z honorami, Jak zwyczajnie być? Gdy świat reszty nie wydaje, Drogę zaściełając trupami, Martwymi resztkami doświadczeń, Z tyłu zaściełając kostnicę głowy, I ta ch...
*** była jak cierń jak pośród wrzosów cień jasna aura nad rozpuszczonymi włosami widzialna na tle światowej wrzawy była i nie ma co teraz robi gdy myślę o niej w zimnym od pustki grobie…
12 sierpnia została zamordowana rodzina. 13 sierpnia niebo było błękitne. 14 sierpnia pies został potrącony, zdechł. 15 sierpnia niebo było błękitne. 16 sierpnia kobieta dowiedziała się o nowotworze. 17 sierpnia niebo b...
Ja stoję nie widzisz, ja idę nie zerkniesz, nicości mej obraz rozpływa się we mgle. Oblicze me bezkształtne, bruzdami zorane tak szare pospolite wprost niezauważalne. Przechodzisz potrącasz nie mówisz przepraszam, bo pustki nieby...
Ja i samotność oswajamy się ona przychodzi, a inni już nie. Gdy rano wstaje, gdy kładę się spać jest ciągle przy mnie nie daje mi spać. Czas mój wypełnia jak najlepszy przyjaciel rozumie wszystko zawsze tak blisko. Wierna niezłomn...
dzisiaj natura rządzi plażą fale szturmują morski brzeg lecą drapieżne niczym ptaki we krwi pulsuje ich wielki gniew statki z kotwicy się urywają neptun ogłosił wielki bal syreny tańczą okryte pianą walca na szczytach wzb...
koniec jednej drogi jest początkiem drugiej przede mną most pod nim rzeka mogę przepłynąć lub przejść suchą stopą stając twarzą w twarz z przeznaczeniem ciężar grzechów przytłacza woda spłucze ziemskie słabości utopi prz...
życie czasami nas zaskakuje i ścieżki plącze przekorny los blasków i cieni w nim nie brakuje wszędzie drań wpycha swój wścibski nos trudno przewidzieć co się wydarzy łotrzyk z parkami jest za pan brat lecz nie ma władzy na...
Wróciłam, siedzę deszcz mnie zmywa Widzę te krzywe linie, jak długo wytrzyma Bordo głebia kremowe koryto wypełnia Zmywa to co widoczne być miało Skrywane boleści wody odkrywają Krople niczym łzy nocy przedniej Odkrywają m...
Droga Malwina, zrób ze mnie człowieka! Bo ja jestem kukłą jedynie Widać to w sposobie jak rusza się ręka Widać to po mojej minie Droga Malwina, dlaczego nos rośnie? Za każdym razem jak kłamię Lecz kiedy prawdę wykrzykuj...
Strach, ruch uwalniania, nielogiczna przeszkoda dla tego, co znane, która zapomina, że jest znane, świat dotknięty nazwą. Cała powierzchnia ziemi, złożona z komórek, zmysłów, ograniczona do echa.
krople jak łzy króla burz o parapet uderzają myją świat na jakiś czas zyska czar i blask każda kropla to opowieść jak być w deszczu jedną z wielu i jak wszystko z siebie dać i bez celu dojść do celu czasem zimno nieprz...
Płyną myśli z Ziemi do Nieba, szukają sensu, pytają gwiazd: "Po co się rodzić, gdy umrzeć trzeba? Czemu tak szybko ucieka czas?" "Po co przemierzać cierniste szlaki, patrzeć na nędzę i krwawe łzy, gdy życie ciska kłody pod...
Gdy czuję za dużo — widzę i słyszę ostrzej. Niepowstrzymane łzy. Słabość. Ciężki oddech. Coś więcej niż smutek. Gdy zamykam oczy — rozumiem więcej. Chaos we mnie pęka i układa się wciąż. Wszystko, co boli, co nurtuje...



















