Przejdź do treści

Każdy. Jak jeden mąż.

Kiedy zaczyna mówić Jest biały jak kartka papieru Oczy ma spokojne Ręce mu nie drżą Przy pierwszej okazji zaczyna kreślić Zanurza się w brudzie A oczy mu się czerwienią Następnie wyrywa stronę Jak kartkę z kalendarza Zaczyna kolejny dzień od zera I babrze na nowo w swojej kałuży Dziwi się kiedy widzi na podłodze zgniecione kartki papieru Nie rozumie kiedy zaczynasz mówić Dziwi się, kiedy zamykasz mu usta
81 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

6 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie