Przejdź do treści

Kobieta którą barwił zmierzch

O życiu
wypłowiała jak sawanna kępy sucholubnych traw związywała nad karkiem nagie ramiona otulała dymem marihuany na twarzy uśmiech kołysany czystym szczęściem nie miała niczego oprócz wolności nosiła ją na wskazującym palcu
105 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

ibis49 13 lat temu
Oby wolność nie oznaczała samotności. Pozdrawiam:)
ogród 11 lat temu
Uśmiecham się... ten wiersz dostarczył na drugim portalu tylu emocji...; ech, życie. Pustawo tutaj. Miło Cię czytać na bieżąco, coraz lepiej, a - przede wszystkim w konkursach. Gratuluję. Czytałam, choć nie zalogowałam się. Po problemach, o których wiesz, powoli nadrabiam zaległości. Zajrzę i Tam. Gratuluję raz jeszcze. Pozdrawiam :)
5 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie