Przejdź do treści

Safanduła

O życiu
nie udało się chciałem wyjechać zostawić poupychane w pamiętnikach problemy miał być dom drzewo a ugrałem życia dwa gemy każdy dzień błagalne oczy ku słońcu wierzyłem że ta ognista siła pchnie mnie na wyżyny wszystkie promyki chłonąłem jak najsłodsze maliny i z nosem w trawie czterolistnej szukałem dziewczyny nocą z księżycem się przekomarzałem nad ranem przekrwione oczy z Freddym gadałem zgasła ostatnia gwiazda gdzie miał być dom gdzie drzewo krzyż postawili i kamień
97 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

*Mystique* 11 lat temu
podoba mi się :)
2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie