Przejdź do treści

bezdech

O sobie
od czasu uwięzienia w swoich rolach wszystko powoli umierało dusił się przerażony jak zając którego oślepiły reflektory nadjeżdżającego samochodu znał już wszystkie niuanse samotności w domu pełnym ludzi wyłoniła się z ciemności idąc do niego pochłaniała ją lśniąc jak najdroższy kamień wziął ją z całej siły jakie tkwiły w ciele a ona wzięła jego i oboje krzyczeli a potem patrzyli na siebie i byli zdziwieni
89 odsłon

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

copelza 14 lat temu
troszkę dużo tych jego ona oboje ale to w afekcie :)
artpla 14 lat temu
no racja zaraz skrócę bo widzę ,że można ;)
takietam 14 lat temu
na odkrywanie ameryki zawsze czas
sarahkane 14 lat temu
tak.
4 online · ibis49

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie