Przejdź do treści

co się wydarzyło…

O sobie
zaprosił ją na koncert na księżyc i cykady mózg wirował mu jak turbina parowa czuł się taki ciężki jak worek wypełniony torfem jej analogowe piersi widział nawet z zamkniętymi oczami w końcu był istotą seksualną nauczył się spychać na margines pamięci wspomnienia o innych stare marzenia były dobre cieszył się że je miał ale czasy się zmieniły miłość zagubiła się w ich korytarzach odejdzie … a uczucie co stało się tak bliskie zniknie wraz z nią pozostanie dziura w którą można wetknąć palec ten obcy
102 odsłon

Komentarze (5)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Aditi 14 lat temu
baaaardzo bardzo na tak
karioka83 14 lat temu
Przejmujący wiersz...
mocher 14 lat temu
zaryzykuj :)
sarahkane 14 lat temu
Ogromny plus.
Zresztą jak zawsze.
sarahkane 14 lat temu
Ogromny plus.
Zresztą jak zawsze.

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie