Przejdź do treści

Historia pewnego spotkania – Rachel

Tęsknota
w swej pamięci darłem na strzępy obraz Twojej twarzy krzycząc z bólu Rachel! stałaś przy oknie wpatrzona róże w słomianych kożuchach modliły się zwijając pąki w drobne piąstki mój głos był dziś obcy brzmiał jak szelest starej słomy otworzyłaś okno szeroko na zimę róże z sąsiednich rzędów właśnie łączyły się w pary przy dźwiękach muzyki urzeczona zaprosiłaś do tańca mnie akurat i takie było to nasze wesele
54 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

mkc47 15 lat temu
kiedy nie czytam zawsze dobre :)
monicarose 15 lat temu
obrazowe,zmysłowe i delikatne ...
2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie