Przejdź do treści

zasłona

Melancholia
Wstała o poranku obdarła ze złudzeń cicha i dziwnie spokojna nie było ciebie lecz zapach pozostał kawy i czegoś tam zaczęła krzyczeć lecz gardło miała jak jeden wielki supeł myśli olbrzymie mrówki rozsadzały umysł i znowu cisza i obojętność spłynęła na nią od nowa trzeba żyć po co na co dlaczego a może po prostu nie można
88 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

zyga66 9 lat temu
mocny, dla mnie bez ostatnich dwóch strof
leopard 2 9 lat temu
chciała krzyczeć lecz [...]
nieanna 9 lat temu
hmm, a dla mnie właśnie z dwoma ostatnimi strofami a zwłaszcza dwoma ostatnimi wersami jest intrygująco
4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie