Przejdź do treści

moje powroty

wczoraj miałam dziewiętnaście lat i ty miałeś młodość . czekałeś na peronie a ja przyjechałam znikąd mieliśmy razem odnaleźć naszą drogę na każdą porę roku. powiedziałeś-będziesz wiosną moją wschodzącą nadzieją latem dojrzałym kłosem spadającym kasztanem jesienią. a zimą otoczę twoją transparentność kocem moich ramion i wkroczę po raz kolejny tam gdzie nie było poza mną nikogo. powróciłam na stację po latach stoję samotnie na peronie.
68 odsłon

Komentarze (8)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

karioka83 14 lat temu
Piękny wiersz... Pełen tęsknoty... Ale w życiu bez względu na wszystko piękne są tylko chwile... Warto je utrwalać choćby w taki sposób, jak Ty zrobiłaś... :)
ibis49 14 lat temu
Bardzo piękny:):):)
hazal 14 lat temu
Cenica,pozdrawiam serdecznie, smutny i prawdziwy Twoj wiersz,dlaczego tak szybko ucieka czas?
artpla 14 lat temu
a wiata chociaż jest?
JKZ007 14 lat temu
Nie tylko wiata , ale porządny dworzec postawili:) Skojarzenia miałem podobne w tych swoich odmiennych porach roku:)
xyxyx 14 lat temu
:) ,Witam pięknie.Coś zabolało....,ślicznie.
janko_muzykant 14 lat temu
;)
xyxyx 14 lat temu
Ciekawi mie ten wiek.Serdeczne życzenia NOWOROCZNE,Kocham
4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie