Przejdź do treści

zeszli na psy

O zwierzętach
siedzą z rana,jednego jara trawa drugiego kawa przypominają sobie dokładnie wszystkie chwile poprzedniej nocy, zakrawanej wszystkim co najlepsze składają całość ze skrawków które przemijają w głowie jak reklamy na bilbordzie ten od trawy mówi, idziemy z tego pomieszczenia bo tu duszno ten od kawy zerwał się jakby stał w narożniku bokserskim gibie się na boki energicznie”no to idziemy,dawaj dawaj” wyszli na ulice ,ten od trawy miał bogdanówkę na ramiączka ten od kawy był nią zalany jakkolwiek byli by ubrani to myśli mieli te same idziemy przed siebie do parku na ławkę. fakt ten stał się sensem ich życia wypełniającym po brzegi ich puste głowy. Jeśli siedzą już na tej ławce to przydałaby się jakaś rozrywka. Patrz, mówi kawosz do zielonego Idą tam dwie dziewczyny ,zobaczysz co zrobię jak będą przechodziły Gdy dziewczyny są juz dziesięć metrów od nich,7,6,4,3 Kawosz zdejmuję poplamioną koszulkę Napina klatę i prawię krzycząc :dziewczyny patrzcie,i jak i jak? -Poćwicz troche jeszcze Kawosz: oho ,a ciekawe czy wam piersi nie wiszą -nawet jeśli wiszą to ich nie pokazujemy -bo nie macie co Rozmowa toczyła się cały czas na dystans, bo dziewczyny odchodziły dziewczyny na to: pierdol się -sama się pierdol
61 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

snylekkie 14 lat temu
no i to jest poezja
3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie