Przejdź do treści

południe południowy wschód

w porywach do sześćdziesięciu południe południowy wschód róże nie kłamią szepczę do wiatru słodka jedna może doleci kiedyś zobaczę te topole co godzinę rozkołysane błękitnie czystym brzmieniem trąbki nawet nie zauważysz kiedy będę blisko czarne herbaty zmieszam z najczarniejszymi kawami nawet spać już nie umiem bez zwykłej tęsknoty
73 odsłon

Komentarze (5)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Tomasz Halman 15 lat temu
Monika, w takim razie, cofam to, co poprzednio powiedziałem. Masz słuszność, jestem gapa, copelza wybacz,moja skucha ;)
Młoda 15 lat temu
zakończenie? świetne.
monicarose 15 lat temu
tym razem przemówiłeś do mnie :) Cop .
Moonsee 15 lat temu
Tomku, raczej Copelza miał na myśli liczbę mnogą ;) Przyznam szczerze, że muszę zacumować na dłużej i dokładniej się wczytać w ten wiersz, co też nastąpi jutro, bo dziś padam z nóg ;) Pozdrawiam.
DESSA 15 lat temu
zgadzam się z Młodą. :-))))
6 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie