Przejdź do treści

Tam o zmierzchu

Melancholia
Niebo stygnie z ognia zachodzącego słońca. Czuję chłód w uszach. Wiatr pieszczotliwie rozwiewa włosy dam. Drażniąca harmonia gładkiej tafli jeziora... Nozdrza skąpane zapachem wiśni. Wszystko bez zmian, Piękne, I tak narcystycznie obojętne Na Twoj ból.
64 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

ryty 13 lat temu
znam ten ból ;(
creep 13 lat temu
wiec jestesmy wtajemniczeni...

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie