Przejdź do treści

szepty ptaków

złóż ręce do modlitwy, bo późna już godzina, wiatr huczy za oknem a gałąź spada na drogę, nie wiesz kobieto co nadchodzi, to jest przyczyna, że na twarzy wymalowane masz strach i trwogę, wejdzie do twojego domu i znikąd ratunku, oczy masz otwarte, usta zamarłe w krzyku, nie wiesz, że na pewne rany niema opatrunku? właśnie ujrzałaś najgorszy koszmar w pełnym szyku, więc kiedy poczujesz, że twoja świeczka gaśnie, może przyjdzie światło, rozproszy czarny zły sen, ale nie wiesz kobieto, może to sen we śnie właśnie? i już nie będziesz pewna co zastaniesz u swoich drzwi, nie wierz kobieto, nie wierz szeptom ptaków.
65 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie