Przejdź do treści

Bez przebaczenia

Smutne
Zbieram się z kawałków w proch porozbijany otrzepuję z błota twarz ocieram dłonią obrzuciłaś gradem słów ostrych jak brzytwa obelg brudną rzeką zalałaś mi uszy a przecież przyszedłem z opuszczoną gardą w ręku dzierżąc gałąź oliwnego drzewa
95 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 13 lat temu
tak ci zrobiła @?
DARTANIAN 110 13 lat temu
Świetny wiersz.
Pozdr.
3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie