Przejdź do treści

Jesienne zbiory

O życiu
Biedna matka wysuszona z głową spuszczoną na polu stała. Plecy jej pod dużym ciężarem ku ziemi się pochylały. W dłoniach swych suche duże kokony trzymała z których złote kulki spoglądały i do słońca się uśmiechały. Odlatujące ptaki się nimi pożywiały i się z nimi żegnały. Nagle duży kombajn na pole wjechał. Połacie zbóż się pod nim układały i kurz za sobą pozostawiały. Niebawem pełne przyczepy ze złotą kukurydzą z pola wyjeżdżały. Suche rżysko kukurydziane następnych gości witało. Kuropatwy, bażanty je odwiedzały i dumnie po polu spacerowały. Wczesnym rankiem sarny z pobliskich lasów na nie wbiegały i resztek pożywienia szukały.
59 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 3 lata temu
a ja widziałam czarnom krówkę co jom baba doiła
D
donata 3 lata temu
gizela czarną krówkę w kropki bordo co kręciła mordą to ekologiczną widziałaś
6 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie