Przejdź do treści

Benio-ski, czyli spacer z psami

O zwierzętach
Wychodzę z psami na poranny spacer w słoneczny acz mroźny dzień, po ulicy ptaszek skacze, wyżej siedzi wrona i kracze, lecz nie puchają puchacze jak w balladzie Mickiewicza o złej pani, co pana zabiła, taka była wredna i niemiła, lecz nie o tym rzecz. Idziemy boczną dróżką za sadem, ziemia w nocy przymarzła, psy podążają za śladem swoich współbraci w rasie, słoneczko już w pełnej krasie, a pod nogami psie kupy /w wersji hardkorowej -gówna/ dróżka przez to nierówna. potykam się czasem o śmieci i butelki po wieczornej libacji młodzieży, czytam w gazecie Nowiny kto kogo obraził, kto do tyłka wlazł komu bez wazeliny wycierając ten tyłek/czy gębę/ honorem, czyli kto w sferach jest kunktatorem, a mężem kto stanu jest. Psy pobiegły na stronę i czynią prawom natury zadość, wszakże do tego stworzone; tylne łapki podnoszą do góry /bo przecież w dół nie mogą/, od zachodu nadciągają chmury. Wiadomo, stamtąd nic dobrego anarchia ,nihilizm. Kolego, który z suką idziesz naprzeciwko zawróćże w jakąkolwiek stronę, bo nie chcę, by się tu odbyło psów dionizyjskie igrzysko i żeby w wierszu było umieszczone, bo to obraza jawna moralności pisać o psiej, naturalnej miłości, gdy na mszę dzwonią w kościele. Zaczekajmy zatem do nocy, bo to pora rui i poróbstwa i wtedy można to robić, albo różne pisywać głupstwa, a tymczasem cieszmy się spacerem, powietrze rześkie i świeże /jak masło maślane/lecz szczerze wyraźmy z tego radość, bo o to chodzi, aby język w gębie wyrezonował myśli pomyślane i nie był przykry jako dziura w zębie, ale czytelny jak plakat wyborczy, z którego mesjasze raj nam obiecują. A pieski? Te się dobrze mają i naturalnie wszystko olewają i o to chodzi.
78 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

edlech 15 lat temu
Sztuk to ja już troche w życiu rozebrałem...i wyrosłem z narcyzmu...
3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie