czas tu dobiegł kresu ta chwila Fausta wyrwana z przemijania epatuje złudną obietnicą nieśmiertelności przestrzeń zredukowana do dwóch wymiarów łudzi pozorem głębi my przyłapani na gorącym uczynku bycia tu i tera...
Utwory
Siedzi na widowni i czeka na spektakl pod tytułem Czekanie na Godota obsadzony w głównej roli widza pozwoli oglądać się poprzez kurtynę mroku Ci na scenie będą z uwagą wsłuchiwać się w jego monolog milczenia nigdy...
Dzisiaj w wyprzedaży meble używane fotele i krzesła substytuty naszego miejsca na ziemi które pokonał czas w zmowie z grawitacją masy ciała w spoczynku łóżka obolałe od odleżyn bezsennych nocy i dni nijakich kanapy wyt...
Gdy autor wierszy myśli- kobieta, przyznam-to prawda-niestety, nie tak, jak każdy normalny mężczyzna, czyli z uwielbieniem Dla niego kobieta jest- po pierwsze - do wiersza pretekstem...sekundo - rytmu i rymu dopełnieni...
Nocą w galeriach handlowych toczą się nieme rozmowy manekinów każdy z nich wytacza jeden argument pozy nadanej mu raz i ostatecznie w akcie stworzenia toteż nie dochodzi do uzgodnienia wspólnego stanowiska w kwestiach...
Puk! puk! Jest tam kto za oceanem? Czy bizony na prerii skubią trawę i czy wyje wilk stary, kiedy księżyc wschodzi, a niedźwiedzica z malcami w wartkim strumieniu brodzi zdziwiona, że łosoś sam jej wpadł do pyska i wyjś...
Wychodzę z psami na poranny spacer w słoneczny acz mroźny dzień, po ulicy ptaszek skacze, wyżej siedzi wrona i kracze, lecz nie puchają puchacze jak w balladzie Mickiewicza o złej pani, co pana zabiła, taka była wredna i n...
ty odwzorowany kreską słońca na pozornej płaszczyźnie ziemi idziesz za mną przede mną tańczysz w rzutach obrotu tej figury która jest mną kiedy postawić cię pod ścianą zmieniasz kategorię rzutowania idąc na kompromis...
Napisałem: na orbitach kolizyjnych dwa odrębne stany osobliwe w kwadracie grawitacji trzask zgniatanej przestrzeni interpersonalnej złamany dystans intymny...
W śniegu leży puszka po piwie /wersja letnia w trawie/ zbyteczny artefakt Pandory /pierwsza a może ostatnia/ już wychynęły z niej nikłe opary obiecanej przez Zeusa Nadziei reszta w dionizyjskim wirze jelit cienkiego...
nie napiszę jeszcze wiersza o miłości do tego potrzebne jest szczere zdziwienie dziecka które odkrywa że boli ale nie wie gdzie nie wie co boli a nawet nie wie że to ból nieświadome zaraża się tęsknotą do tęsknoty pr...
/Pamięci Tadeusza Nalepy/ Ulicą 3 Maja w Rzeszowie idzie Blues krokiem zastygłym w pamięci brązu jak jeden z nas przechodzień a który tu zostanie póki miasto trwa gitara jego sześciostrunna gra muzykę ciszy czy słysz...