Przejdź do treści

Puszka

W śniegu leży puszka po piwie /wersja letnia w trawie/ zbyteczny artefakt Pandory /pierwsza a może ostatnia/ już wychynęły z niej nikłe opary obiecanej przez Zeusa Nadziei reszta w dionizyjskim wirze jelit cienkiego i grubego gdzie bogowie pogrążeni w boskiej niemocy zalewają robaka /tasiemiec glista/ zniesmaczeni kalekim dziełem stworzenia a pijany Posejdon w oceanie płynu mózgowo- rdzeniowego mąci trójzębem trzeźwe spojrzenie na świat /bo na cóż by innego?/ teraz leży pusta jak kantowska rzecz sama w sobie ontologiczny dowód istnienia puszki po piwie
85 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Tomasz Halman 15 lat temu
Wiesz co? gdybyś popracował nad wersyfikacją, ułożył tak, aby płynnie się czytało, byłbym Twoim fanem.
Bardzo ciekawie piszesz, umiesz zapanować nad tematem, wiesz co chcesz przekazać.
Przeczytałem wszystkie Twoje teksty, oczywiście mowa o tutejszych i bardzo mi się podoba.
Pozdrawiam serdecznie:)
edlech 15 lat temu
Trudno objaśniać co poeta miał na myśli, ale ten zaburzony tok wersyfikacyjny, który odbija się jakby czkawką ,to czkawka pijacka...dziekuje za zainteresowanie... Edward Lecheta (edlech)
Presumpcja 15 lat temu
tak lubię mitologię jak nie lubię piwa, ale plus za pomysł połączenia tak dwóch różnych światów ? bytów ? i do tego medyczne terminy, gdyby były w wersji łacińskiej byłoby bosko :)
3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie