Przejdź do treści

codzienność

Egzystencjalne
nie zmierzoną otchłań codzienności ukrytą  pod twoimi powiekami  dostrzegać zaczynam. twój lęk twoim murem. boisz się unieść powiekę, w rzeczywistość spojrzeć.  by choć raz jeden oddech wziąć nie starasz się nawet pojąć  nie dla ciebie drzwi otwarte marzenia? Nie dla Ciebie Nie płaczesz nie tęsknisz. wszak nie odkryte, nie dostrzeżone, nie boli. A.. Ona, jakim prawem i Jej oczy zamykasz? Kochasz? czym - się pytam. Naiwnością słodką karmisz serce tak młode, tak czyste Nie dla Ciebie ono Odejdź. Obym przy Niej obudzić się zdołał By twe oblicze jedynie ze snu musiał usunąć
81 odsłon

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

ryty 11 lat temu
niezmieżoną ... ;p
ryty 11 lat temu
ta interpunkcja to tak dla zmylenia? ...: przeciwnika! ,)
K
kaja-maja 11 lat temu
jak to codzienność jednych męczy innym radość daje też w życiu się nie schowa bo zawsze trafi w takie miejsce gdzie albo podziw stworzy albo wielki śmiech ale z ludźmi warto rozmawiać i to nie zawsze przez okienko a jak ja to mówię obchodem w;);)
Helen 11 lat temu
raz z małej, raz z duuużej... :) pokiklało się...

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie