Przejdź do treści

Wspomnienie

Po bruku mojej wioski,
pośród wierzb szeregu,
co,jak karni żołnierze
na poboczach stały,
wesoły i beztroski,
w porciętach,na bosaka,
ścigający się z czasem
jako dziecko biegałem.

Chlapałem się w kałużach,
rozlanych po deszczu,
parujących mgiełkami
w słonecznych promieniach,
a gdy już byłem duży,
tamtych czasów dzieciństwa,
na największe bogactwa
nigdy bym nie zamienił.

Powracam wspomnieniami
gdy ogarnia mnie smutek,
kiedy życie dokuczy
jak jątrząca się rana
i,tak myślę czasami,
-po co żyjemy długo,
gdy część życia najlepsza
nam została zabrana?
87 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie