Przejdź do treści

5 września 2014 - maj.... nie drap mnie aż tak mocno

przychylne wiatry rozwiewają łzawą rozdzielność roztargnienia kiedy mówiłaś namaluj moją twarz a następnie mnie podrzyj na strzępy koncert wśród dźwięków pełnią wiosny spośród wszystkich zakwitnięć wybraliśmy śmierć aby żyć w tajemnicy aby nie zaprzepaścić lotu tańcu w deszczu że o tęsknocie nawet nie wspomnę oczy zamknięte po raz drugi złożone w język ust które niczego wiecej nie pragnęły przedsmakiem półek z aniołami niczego więcej niż diablątka nocy niczego więcej od wypełnienia twoich warg sromotnie takiego które traci głowę po brzegi niezahamowań pełniejszych od namiętności concerti grossi kameralnie przy świecach zapalonych prosto w wybrane dzieła kiedy znów przyszło nam się spóźnić `a przecież gdybyśmy`a przecież zawsze ci nuciłem http://www.youtube.com/watch?v=8aEk7mvZdpc utkana na skórze śladami słońca uwikłana pośród cieni i świtów miłości
55 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 12 lat temu
o tak 'przychylne są wiatry w śród dźwięków' takie słodkie jak śpiew słowika w:)
4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie