Przejdź do treści

a tak bardzo chciałbym

w porywach deszczu okrutnie mało słońc szukam popiołów które wskrzeszają wątpliwości pojawią się dopiero jutro trwać czy nie trwać nikt nie zna odpowiedzi nie rozumiem utrzymuję się na powierzchni tylko dzięki wyporowi na końcu znaków zapytania nie mogę spać w sumie pogubiny odbywam się tak po prostu nie wiem czy jeszcze potrafię zawodzę na całej linii przepoczwarzanania burza zmysłów a gdyby tak sięgnąć dalej po ciebie bez zobowiązań tylko po to by znów powiedzieć miłość burze mają to do siebie że wskrzeszają martwe dusze błyskawice... piorun by to huk jest taki wszechobecny ukryty pod drzewem szukam schronienia w skrzydłach ptaków mając za i przeciw kiedy wyciągasz rękę sam nie wiem żyję czy może już albo jeszcze nie
58 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie