Przejdź do treści

absurd

absurd kochałem chciałaś nie kochałaś chciałem nic nie zapowiadało tragedii światłochłon złośliwie zasłonił żaluzje okien właśnie wtedy pisałem wersy przeciw nicości próbując trzymać fason uwięziony pomiędzy płaczem niechcianych kropli a wyolbrzymionymi ustami które pragną jak ty wraz ze mną kiedy zrozumieliśmy że skończyło się nasze last minute płakałaś wraz ze mną jabłkami o smaku gruszki potargani na trzy spadaliśmy nie mogąc kiedy spaść nie jest tak łatwo z perspektywy sytej wojną co pragnęła pokoju a ty zza ściany wołasz jestem twoja bierz mnie a to właśnie było jak strzał z automatu tak bardzo bukiet zwiędł kiedy przyniosłem ostatnie że aż mi wstyd na przekór moje myśli które w tobie poczęły wierszem zasadziłem
46 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 14 lat temu
ale ci się pierniczy
snylekkie 14 lat temu
piekny chaos. więcej!
22 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie