Przejdź do treści

cały

utytłany w soku malinowy prosto z saturatora nie wiedziałem że wierność to tylko formułka łgarstwo cisza w hałasie spacerem po wyblakłych arrasach z łaską kobiety sprzedającej mięso świń bawołów i psów podałaś mi kebab mówiąc kabanosy na wynos na kartce ze sklejki tupot skrzydeł jest twój napisałaś strzelając ptakami do herbatników byłaś taka otwarta monosylaby onomatopei gdzie kapilara rozszerzona do granic horyzont ławice krat na odtrutkę wylecz zbudowany jestem z ran
50 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gregorsko 14 lat temu
kolejny świetny wiersz mam okazję dzisiaj czytać naprawdę super poziom dzisiaj pozdrawiam firlo :-)
31 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie