Przejdź do treści

choć daleko do świtu

noc bez tytułu jest jak sto milczeń a ja nieodwracalnie lubię nazywać sprawy po imieniu to bardzo niepopularna miłość na odległość nawet tytuł musi mieć co najmniej dwa znaki by drzewa w leśnym transie mogły rozkwitać liśćmi pełnymi od ptaków tęsknię_ straciłem kontrolę nad sobą tobą i nami przecinek kropka zlewają się w ciało jak żółw i motyl zapleceni w jedność popatrz zachody słońca właśnie zakwitają w beztroskie marzenia z dwóch tysięcy pokoi z których jeden pozostanie naszym na zawsze czekałem czekam i czekał będę teraz jestem chwilą na ugorze pełen zapomnianych stacyjek buduję nasz dom na gruzach ale pamiętaj przyjdzie czas że zedrę sandały aby wiosną w podziękowaniu za to że wytrwałaś drogą pobieżyć za tobą na sam kraniec świata
63 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

kasjana 11 lat temu
obiecanki
firlo 11 lat temu
może i tak... ale lepsze to niż... rydz... ;)
5 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie