Przejdź do treści

dotykać

ty i twoje zamiary okno z widokiem na poranne samotności popękane wybarwienia kiedy cię szukam nie rwę dup na poezję wciąż piszę grochem o ścianę nie chcesz słuchać dając wytchnienie od perspektyw krążysz obwodnicą nad poziomami szuflad w których skrzętnie chowasz odloty ale nie martw się nie szukam czego nie zgubiłem nie mówię słowa o jednego za dużo jedynie dobrowolnie dziurawię niebo mając nadzieję chociaż deszczem
60 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

20 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie