Przejdź do treści

echem od zmierzchu do świtu

blakną wyżyny snów bajeczką o pragnieniach przygniecione umieraniem kolorów ponad niebem motyle przestają latać jeśli mówię kocham w sztucznym świetle kwitną kwiaty nieporozumień kiedy milczę sens jak robak w garniturze pełen dylematów przeprowadza sekcję zwłok na chęciach lepiej wyjść ta noc zostawia smugi na ciele są realia na miłość nie ma czasu
56 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

firlo 14 lat temu
:)
2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie