Przejdź do treści

kiedy rodzice idą pod wiatr

w świetle dwóch słońc zachody wymarłego sensu na stole milczenia zwiastują koniec nieba i bulion znaleziony pod zlewem miejsca jak puste gniazda przebarwiając bez tytułu czerpią zmartwienia z pojemnika dla dorosłych tylko dzieci rozumiejąc zbyt wiele wciąż liczą żagle z ich łez rodzą się perły
109 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie