Przejdź do treści

kiedy spadną purpurowe klapki

majtki na dupę dosyć pierdolenia o uczuciach oczy wpatrzone w niebo tęcze łany pszeniczne gwiaździste noce kwiaty we włosach wiatr ogniska we dwoje spacery w dłonie zaplecione po wieki aż po karmienie kaczek no i masz swoje banialuki bzdury grające w chuja z odczuwaniem nadaremno wracają w dylematy koścista dłonią i ostatnim zębem chwytając nadzieję za jajca powroty do bredni o spełnieniu rozpieprzają w pył logikę myśli są jak rozdwojenie jaźni z odsłoniętą przyłbicą patrzące na to co nie ma siły się zdarzyć więc proszę nigdy więcej się na mnie nie kładź ta patologia powoli zabija a wersy ułożone w banały wkurwiając sens wypaczają znaczenie o święta naiwności chuj w dupę takiej miłości tylko mi nie mów że teraz dopiero ci dobrze
51 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 14 lat temu
:)
K
kaja-maja 14 lat temu
łaj mocne/majtki na dupę/dosyć pierdolenia o uczuciach/placki do szafy/weswla nie ma/o nie,nie moja panno/ja mam zbyt wygorowane wymagania w milości/ja pakown ą dłoń/i nie dogadali się/w:)
4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie