Przejdź do treści

na przekór wiatrom

na górze olimp u stóp wody co usypia słońce za horyzontem przełamiemy się wiatrem może jutro oszaleje morze w podświadomości spienionych fal wypłukując ślady na piasku pozostawione szeptem pozornie bez znaczenia głodny pływ to otchłań w niewoli uczuć bez dna szukający strawy wśród nocy wilgotnych tobą na bliskość palców które do nieba zabierają poza kolejnością chociaż droga do ciał jeszcze daleka dotykaj mnie słowem pomiędzy wersami by morze jutra już dzisiaj wzburzyło krew może wtedy nam się uda
51 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie