Przejdź do treści

na tego bęc

nie lubię kiedy jest ci zimno sekretem wyliczanek widziałem cię wczoraj nad ranem tam i z powrotem miałaś uśmiech pełen niepokoju zadrzewiona w uwikłaniach ciemne kąty bezwstydne z powiewem jak ence pence pytałaś dźwiękoszczelna po prośbie w której ręce chwilami nieposkładanych trzymam domek z kart obiecujesz? to bardzo stare pytanie na kogo wypadnie każdej nocy troszeczkę `bezkońca` podążając w dziurawe sny budzę cię w samym środku nie lubię kiedy jest nam zimno
57 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie