Przejdź do treści

nasze niebo

zwyczajnie po ludzku otwieram zmęczony tęsknotą w kwiaty bez kolców śpiew ptactwa zabieram cię siłą woli bez aniołów aureoli i całej tej reszty z przyzwyczajenia nie zamazuj barw szarością do nieba przecież nie jest wcale tak daleko uwierz to nie jest niemożliwe za wysokim szczelnym murem ocean chwil zależy od nas pod i na stole róbmy to wszędzie prędzej czy później przestrzeń pozwoli oddychać szacunkiem przyjaźnią i miłością właśnie dlatego
59 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie