Przejdź do treści

nie czekaj aż przyjdą mrozy

pochylony nad rzeźbą przypominam sobie zarys twoich ust przywracam obrazy z połowy miesiąca kiedy palcami na piersiach wyznaczałaś kręte drogi wierszem na wiatr gdzieś pomiędzy poezją a rzeczywistością mówiąc o potrzebie spotkania słowa bez pożegnania nie pochłonęły świata zapatrzona w oczekiwanie powracając kaprysami rozpadasz się kamuflażem kiedy skończę przypomnę sobie ciebie całą październik będzie rozszeptany nie zatrzymasz tego
52 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

18 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie