Przejdź do treści

niebokrążcy

liniami dłoni rozpisuję w tonacji blue dzienniki chwil wyszeptanych a nieobojętnych o nieobecnym aniele który przyszedł po drodze mlecznej oceanem uczuć prosząc o spełnienie by nie zgasły kolory we mgle o intrydze hebanowych oczu uknutej spiskiem przeciwko pragnieniom bez tytułu wyrytym na skale ostatnimi strofami pokusy o bezsensownej białej róży wydrapanej paznokciami w odcieniu krwi na plecach kiedy droga w obydwie strony wydawała się jedną na własną prośbę nigdy się nie dowiesz ile czterolistnych zostawiłaś które muszą zgasnąć czuła dłoń już nie kręci loków na rozwianych włosach milcżą usta stęsknione całowań do granic wszechświata po niebiańskiej półkuli w sukience mini przechadzasz się wzniośle ku słowom na wenowisku kradnąc bukiety z polnych kwiatów jednym kolcami po języku innym przychylając rozgwieżdżone szukasz stolarzy samogłosek wytwarzających znośne relacje tam gdzie tlen nie osiada w pustych kątach ze skrzywionych dzieciństw z niedokońca dorosłości zawstydzony wygrzebuję kolorowe dzwonki bez hamulców spisuję testamenty nie zawsze czarno na białym na upamiętnienie serc pokrojonych w plastry wyciskające soki z ostatniej cebuli dźwiękami słów czarna komedia opowiadam historię rozśmieszając boga zamurowałem symbole powracając obsesjami na wiśniowy spacer z poetką o święta naiwności nie pytaj czemu wymijając rzeczywistość pragnę widoku z jej okna przed północą na drodze do poznania stanie już tylko jutro a ojciec ojców na przekór wyrywie ostatnią kartkę z naszego pamiętnika
63 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 12 lat temu
,,,pragne widoku z jej okna,,--- fenomenalnie milosne:)duzo masz takich perelek w swojej poezji
4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie