Przejdź do treści

nienazwane

chciałem nazwać i zawisłem z determinacją w tłumie bez imienia zmarnowanym czasem krzycząc dostrzeż świadomie sprofanowany pierwszy w dniu moralnego nieładu kurząc w listach poszczególne słowa na pogodzenie z losem by zgasić kilka fragmentów zaplotłem liny na myślach pod parasolem wczorajszych ramion uwięziłem wspomnienia nabawiły się kataru teraz pociągam teraźniejszość z butelki po twoich perfumach jestem alergikiem zasysam z premedytacją powietrze
54 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

snylekkie 13 lat temu
swietnego tempa nabiera w ostatniej zwrotce caly wiersz powinien byc taki
4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie