Przejdź do treści

nieuleczeń w zawieszeniu

o nadmiarze braku tchu moja rzeczywistość rozpływa się w ustach jak słońce świecące przez żaluzje sto dwadzieścia jeden życzeń na wspak nie jest odpornych na ból przeistoczenia z zatrzymaniem w odpowiednim momencie to też nie taka prosta sprawa rozpędzony jadę na detoksie gdy już dopadam z pozoru obojętna zasysasz pocieszenia jak powietrze dzieci dorastają światło pomijając żywioły przeistacza się w znikanie nocy a ja bezimiennie prawdziwy szukam mostów pośrodku dnia nazbierało się
52 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

6 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie