Przejdź do treści

z niczyjej winy

w stosunkach pomiędzy nami powiało skandynawią od północnego-zachodu zapowiadzieli też opady śniegu kiedyś kiedy piekłaś nam szarlotkę pamietasz tę na którą nie zdążyłem dojechać byłem czerwony i pół teraz jedynie na ćwierć karmazynem przyćmiewam biel nienawidząc jabłek ustawiłaś mnie na piedestale z kawałka lodu mroźne podróże nie sprzyjają ptakom trzeba dokarmiać je okruchami a i tak nie wszystkie doczekają pomników zesztywniałych od tęsknot cóż dzieło stworzenia nie jest doskonałe nawet kasztany nie lubią ludzików które umierają na posągu przez gołębice traktowanego jak miejsce gdzie nawet bóg chodzi piechotą zafajdane
52 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 13 lat temu
cóż
dzieło stworzenia nie jest doskonałe' w:)
copelza 13 lat temu
gdyby wyrzucić śnieg z pierwszej strofki, byłoby dosadniej i z przytupem.
6 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie