Przejdź do treści

okno

za nim drzewo które widziało nie jedno pod nim ławka jakże pusta a jakże pełna rozmów których już nie słychać dalej szum dawnego wiatru kołysze rozterki z napisem świeżo malowane moja wędrówka po akwareli poranka popijana kawą z nowym słońcem pomiędzy łykami kolejny dymek z papierosa ulatujący wraz z nadzieją ale co to na ławce usiadł kolorowy ptak i trelem puka w szybę boję się otworzyć
58 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

31 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie