Przejdź do treści

one way ticket

bezdomni na pal biedy w szponach bezradności osamotnieni samotni kiedy wszystko wokół przygaszone tak jakby zabrakło pragnień jedynie blizny na dłoniach przypominają czasy kiedy były jeszcze kartofle marzenia między modlitwami nie malują na pustym płótnie przejedzeni z nadmiaru pomocy znikąd na rozstaju nóg pod zimowym kapeluszem szukają domów klątwa cywilizacji nie dosięga wybrańców którym udało się zaistnieć wśród frutti dimare cała reszta z biletem w jedną stronę cieniem życia na śmietnisku opowiada o słowach w gniewie przeznaczona na głód pomiędzy piekłem a niebem gdzie tylko bóg mówi że najniżsi najwyżej
50 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 13 lat temu
najniżsi najwyżej ' szybko rosną w:)
8 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie