Przejdź do treści

otwórz usta i...

nie próbuj mówić do mnie z daleka od siebie niedosłownie blisko nie wypowiadaj niczego co mogłoby zniszczyć skoro wiesz że świat w naszych rękach niedomykalny wróży drzwi pełne okien kiedy wybór jest tak racjonalny gdy patrzę uważnie na jedwab miłości przez pryzmat z silnym przeświadczeniem że pierwszy szept uzależnia jak grzech alternatywnie na położniczym wyrozumiałość pełna sprzeczności niczym bajka o wzorze na prędkość ale my nie musimy się spieszyć kolejne dziś bez jutra wpisane w harmonorgazm galopu pragnień które odwlekają tylko to co nieuniknione musi nadejść po jasnej stronie ciemności dłońmi o skrzydłach skazanych na głód ciał otwartych na wspólną tożsamość powiedz tylko że się zgadzasz to wystarczy
52 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

llukas13 13 lat temu
masz świetną zdolność do bawienia się znaczeniem słów, lubię takie wiersze, niedomykalny wróży drzwi, skrzydłach skazanych na głód szept uzależnia to perełki, nie rozumiem do końca tylko tego fragmentu z grzechem na połóżniczym, ogólnie świetne
3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie