Przejdź do treści

piątkowym przedświtem

lecę ku słońcu na zaczarowanym dywanie dotykam światłem na granicy wody i powietrza a ty grasz wariacje na piątą rano przekorny próbuję udawać że mnie to nie bierze ale robię to tak że bardziej niedorzecznie już się nie da na za pięć przed brzaskiem ulegam a nadmiar blasku dzielimy przez dwa
57 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Presumpcja 14 lat temu
no i taki powinien byc każdy poranek! błąkam się między dwoma interpretacjami i chyba bardziej przemawia do mnie ta mniej ludzka, bo gdyby to był opis tego cudownego momentu tuż przed wschodem słońca, a nie pościelowe akrobacje kochanków, mogłabym wybaczyc nadmiar blasku, brzasku i światła
20 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie