Przejdź do treści

powiesz żegnaj a ja

Miłosne
nadgryzę tę miłość w marszu tandetnych odczuć skrywających noce kwaśne jak brudny deszcz zabłocone ulice będą pełne śmierdzących zakamarków kiedy odchodząc zapytasz jak mi leci pamiętam jak maleńkie jeszcze zechciałem posadzić magnolie w naszym ogrodzie dawno przekwitną a ty zwiotczałym półgębkiem powtórzysz przyjacielu pod oknem gdzie coraz więcej słonych kałuż i wiotkich gałęzi tej brzozy pod którą pierwszy raz miałaś mi powiedzieć czy zachrapią kamienne ścieżki kierujące nadzieje do naszych drzwi a bluźnierczy wiatr rozwieje prośby sadzając lament na bezkwieciu parapetu tylko w górę spojrzę jak w otchłań w odpowiedziach nieba szukając przyczyn naszych niedomówień
57 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

karioka83 14 lat temu
Przypominasz mi kogoś... Tzn. Twoje pisanie przypomina mi czyjeś...
1 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie