Przejdź do treści

rzeką

nad brzegiem nieme krzyki tak ciche że aż bywa ciasno siedzisz samotnie rozmyślając o obrazach ze złych miejsc czekasz na skrzydła nocne strachy jak chwile na ugorze atakują kolejne wyobraźnie nagle z wody wychodzi poeta z tacą pełna szkła w szkle szampan buzuje pełen pytań o powroty do jutrzejszych wzruszeń podchodzi i przytula wierszem za każdym razem kropkę na końcu wersu stawiając namiętnym pocałunkiem nad brzegiem nieme szepty tak głośne że aż skrzydła jesteś
45 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

PCP Go 13 lat temu
ciekawy
6 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie