Przejdź do treści

słowa mnie nosą...

zabłąkany pośród schematów otworzyłem oczy na szerokość odbić lustra już nie straszą na przekór spotkaniom przy drodze z zakątków drogowskazu twoje oczy przemówiły siłą imienia wypowiedzianego nad ranem w tańcu zmysłów słodkie grzechy zieleń kwiatu paproci grzeszność i chciane zmiany wszystko nie musi być jak spotkanie z elvisem to takie oklepane telewizja kłamie pójdźmy trochę dalej wejdźmy w coś więcej niż zwykły sen właśnie w tej chwili powiedziałem sobie dosyć facet zaprzeszłych upokorzeń w tonacji oddania siedemset pokoleń zmutowanych motyli musi umrzeć tak samo jak wypłowiały księżyc i mimowolne ucieczki w poświęcenie jolka jolka pamiętasz znalazłem lato ze snów żywy portret przemieszczenia doskonałość skrzętnie skrytą w bieszczadach pod sklepieniem myśli twoje niebo moim przysięga i przyszłość nowe diamenty zakręciłaś mną w światło dzienne noce pod gwiazdami znalezione niebem są w zasięgu wzroku nasz sad i rzeczywistość w oknie otwartym na jutro widzisz ten dom bez limitu? to my po drugiej stronie iluzji całe życie podświadomie na to czekałem pojawił się głośno cichy szept nowych drzwi prosto w twoje ramiona
55 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 13 lat temu
aleś się rozgadał :)))))-- ja też znalazłam 150 zeta i spoko --- kupiłam sobie zapalniczkę z gołą babą hi hi hi
moniś 13 lat temu
Czas na zmiany....oj duże zmiany aż zazdroszczę
7 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie