Przejdź do treści

smaczniejsza

moja prywatna już zapomniałem do tak nieobecnej próbuję dotrzeć po imieniu coś na dzień dobry rzucam niepewność determinacje pozostawiając na potem do czasu który przychodzi lżej niż choremu dźwiganie końca świata nie mogę przestać się uśmiechać muszę zachować równowagę na szali postawiłem zbyt wiele swoje czary odprawiałaś z lekkością ptaków maltretujących bukiety bzu poznałem cię lepiej niż od wewnątrz nie wiem co dalej ale robię postępy uodparniając się na milczenie piszę pamiętnik skazanego na krzyk mały miś piękny miś w pogoni za niebem beszczeszczący piekło kolejno odlicz jeden dwa w domyśle kiedy cisza nie milczy próbuję kochać naprawdę od środka jesteś jeszcze
55 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie