Przejdź do treści

w czasach

kiedy szczęście jest wiatrem zabawki w twoich rękach jak marzenia bez tematu ocean jest głębią ty jesteś oceanem dyrygent naszego czasu wiatr wyznacza azymut od kiedy to sierpień chciał zagrać balladę na skrzypcach obecny i przyszły nie rozumiem ciebie wczorajszej nie pojmuję schowanej w motyle drzewo pokryte jesienią utykam w bezimienne nieznane obrazy w szarości nocy chwytające ostatnią biel nigdy nie zapomnę tej ławki w parku na której tak bardzo chciałem usiąść i pocałować kiedy właśnie miałaś chwycić moją dłoń
52 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

27 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie