Przejdź do treści

w skowronkach

kiedyś opowiem ci o nienapisanym wierszu o nawróceniach poety ubranego jedynie w kapelusz wtedy zegary przestaną być złośliwe spojrzysz na słowa innymi oczami pełnymi szeptu i zrozumienia bez lęku obaw oraz niedomówień szeroko otwartymi na nowe świty między wersami cichutko zapytam o dom w którym możemy zaistnieć wszystkimi częściami ciała zakwitnąć umysłami wolnymi od krwawień i sobą na krawędzi pożądania przyswajając nieprzyswajalne chwile wyłuskane z przebłysków martwej strony przemycające wolność pośród krzaków dzikiej róży jak ptaki pełne piór kiedy będziemy cali
50 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

5 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie