Przejdź do treści

wenobranie

kiedy pozostają już tylko wiersze jedynie sufity trwają niewzruszone wyrażone tłem podłogi są jak skała która niczego ni w ząb pomiędzy wersami kawałek pokoju oddycha w rytmie tulonego strachu suche to wszystko pustymi ścianami kołysanki o irlandii dawno poszły spać przepis na milczenie patrzy prosto w okno a mnie nawet dusza śmierdzi whiski ronię soczewki do pustych talerzy kiedy nie wiem co zrobić z palcami resztę mostów setnym papierosem paląc jednym pstryknięciem zapalniczki wśród strof zwykłe dni szukam uliczkami zmysłów na krzywe oko podobieństw dotykając bezboleśnie prześcieradła kiedy na pościeli resztki upojnych nocy ukrytych o zapachu coco chanel niewypowiedzianymi w porę słowami zagubionymi gdzieś nad ranem pośród resztek afrodyzjaku na kolanach skazany na sny o pogubionych drogach poszukując chwil karmionych twoją piersią podsłuchuję jutrzejsze sms-y by móc zagrać tych kilka słów kiedy pozostają już tylko wiersze
63 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

1 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie