Przejdź do treści

wtedy popłynie dom

zagubieni w pragnieniach o każdej godzinie łamiemy gałęzie pod ciężarem liści zaparzasz je naturalnie bez zbędnych wypraw do sadu bez pośpiechu i mimo deszczu miętą pachnie nawet przez ściany zbudzona wyobraźnia ociepla klimat zatacza kręgi w buszującym zbożu raz po raz usiłując się wydostać dziura ozonowa topnieje bezwiednie uwzniośla do granic kiedy pachniesz latem nie znam odpowiedzi na to wszystko twój styl uśmiechnij się potrzebujesz siły nie tylko pomiędzy drzewami jestem jesteś w zgięciu mojego ramienia słońcem na pustyni pożądania wspinaczką po podłodze ku światłu które oddajesz z nawiązką a mówili że to niemożliwe pachnie miętą za murami wiosna przechodzę przez ściany by napić się ciebie rzeką rozlewasz we mnie będziemy
56 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 13 lat temu
normalnie czuję miętę :)))))))))))
firlo 13 lat temu
:)))
4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie