Przejdź do treści

zabajony w femme fatale

zakołysałaś jedynie biodrami a ja spinam się w sobie żeby nie wybuchnąć niepoliczalna gdzie szumi las pojmuj mnie po imieniu proszę wykrzyczę wszystko prosto w usta i całuj kiedy nie patrzysz kącikami oczu nadając wilgoć sygnały są takie oczywiste nieuleczalne w szeptaniu kiedy już wcale się nie boisz zapraszasz - jestem taki łatwowierny wierzę w twoje wargi jak w stygmaty intrygi zakroplone wilgocią języka zmuszają mnie do szaleństwa bo widzisz niepoliczalna rachunek wcale nie jest taki prosty próbujesz mnie odruchami nocy odchodzisz powracasz kiedy chcesz kierunek jest jeden i tylko w twoją stronę jeden jedyny co pragnie czegoś więcej
82 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 12 lat temu
mocno sexy:)
Helen 12 lat temu
a ciekawy;)))jednym tchem pewnie pisany....
zyga66 12 lat temu
ach te biodra ;)
3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie